sobota, 25 czerwca 2011

His arms

słowa są zbyt banalne, do uchwycenia w nich tych dwóch godzin spędzonych z Nim na plaży. Nie wiem co będzie. nieważne już.

m: Ola M
w: ja
f: Karolina B

piątek, 24 czerwca 2011

I miss you

Brak mi słów. Wczorajszego wieczora obeszłam bardzo dobrze dzien przytulania. Nagle wszystko jest dobrze!  On jest taki cudowny... 

środa, 22 czerwca 2011

Okay...It's not important...

Pustka wbijająca się swoją gęstą, brudną powierzchnią w zakamarki podświadomości. Obawa przed przyszłością, zacierająca szczęście z teraźniejszości. Brak możliwości tworzenia planów, ze względu na przeszłość, która mówi o samych niepowodzeniach.
To śmieszne, jak jednemu człowiekowi potrzebny jest drugi człowiek. to jest naprawdę, zwyczajnie śmieszne. Chciałabym już przejść i skończyć z tym okresem bezdennej otchłani smutki i tęsknoty, pogoni za pożądanym, lecz zawsze niedostępnym.
Nie wiem co powinno się zmienić : osoby otaczające, choćby ta dzisiejsza garsteczka, czy swoje wnętrze, do tego zewnętrzne aspekty, czy wszystko razem wzięte.
Skoro nie będzie nieba, to chociaż zanim piekło, pobawić się trochę?
Szkoda, że z osobami, mającymi tak blisko do siebie, i tak rozmawia się w internecie... tego też nie pojmę. 

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Thank you

Jest mi tak ogromnie miło, że są tu ludzie, tak zwani 'przypadkowi', którzy chociaż trochę poświęcają swój czas na moje parapsychologiczne toki myślenia. Dziękuję wam bardzo! Postaram się może nawet częściej tu się produkować i nieco zmienić tego formę.
Wydaje mi się, że coś przeskoczyło. Mimo pogody, która od zawsze tworzyła między mną, a nią zależność, a ostatnio nie zachwycała, nie czuję się źle ; jest całkiem dobrze. bynajmniej nieco lepiej.


tylko dlaczego znowu musi padać?: ( 

czwartek, 16 czerwca 2011

Head over heels

No to widzę, że moja szansa ponownie zeszła do minusa. Szczerze powiedziawszy, to naprawdę mam już dość. Dość bycia jedną głupią laleczką, wielce poszkodowaną przez los. Zawsze powtarzałam, że każdy zasługuje na szczęście. Czyżbym powtarzała to zbyt często? Najwidoczniej...

środa, 15 czerwca 2011

Was something wrong? No, darlin, no. Everything's okay. Until I can talk with him...

Po przemyśleniach dochodzisz do wniosku, że po wsypaniu do swojej podświadomości, nieco proszku szczęścia, niektóre rzeczy naprawdę się polepszają. Albo chociaż, spoglądając na nie, nie wydają sie tak okropnie trudne.


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Remember me...

Wiesz jaki jest najlepszy przyjaciel? to taki, który potrafi zauważyć, że najczęściej masz na sobie białe koszulki, wie o twoich trzech pieprzykach przy prawym oku, pamięta date twoich urodzin, wie kiedy potrzebujesz kopa w tyłek, a kiedy ciepłych słów pocieszenia. jaki jest twój ulubiony smak lodów. wie, o której kładziesz sie spać, a kiedy dopiero zasypiasz. A ufasz tej osobie, jak nikomu innemu. 

Don't waste another day, don't waste another minute

Ze względu na okoliczności, mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Chciałabym zaplanować sobie wakacje, abym nie żałowała, że kolejne są spędzone w domu...
Szkoda, że szanse na sukces wobec Niego są tak małe. To nie znaczy, że nie mogę próbować... : )

modelka: Ola M

















piątek, 3 czerwca 2011

I miss you more than I should..

Bez przyjaciół czujesz się pusty, niepotrzebny, niedoceniany, bezwartościowy. Tylko co to za różnica, że nawet jak są wokół Ciebie jacyś ludzie, to nie sprawiają, że czujesz sie tak jak zawsze marzyłeś aby się czuć. Czy z nimi obok czy nie, nie ma żadnej róznicy.
'Każdego wieczoru kiedy jestem już w łóżku zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem śliczną, szczupłą brunetką, w podświadomości mam swojego mężczyznę, na którego wiem, że mogę liczyć, który mnie kocha.' Z tym zasypiam i za chwilę słyszę budzik, który nakazuje wstać... Nie ma już nocnych snów, są sny wyłącznie te na jawie, które niekiedy są jeszcze gorsze niż te podczas snu. 
Może ten brakujący kawałek jest na wyciągnięcie ręki, a ja kolejny raz nie mam pojęcia o nim. Nie domyślam się nawet, że to właśnie jest to. 
To chyba sprzeciw od losu, że ludzi ważnych mam tak daleko od siebie. 
Nie wiem co robic, naprawdę. Jedni mówią ''nie zmieniaj się, bądź sobą'' . Mam problem, skoro nie wiem kim jestem, a kolejny o treści, nasuwajacej jedynie taki tok myślenia : skoro teraz nie masz nikogo to znaczy, że jest z tobą cos nie tak, zmień się.  a inni mówią, '' jesteś chamska, bezczelna, egoistyczna, ogarnij się, nienawidze Cie, do tego jak Ty wyglądasz?...'' 


Ten płyn z oczu, ostatnio, jest wyjatkowo słony. bardziej niż wcześniej. przesycony żalem i smutkiem, z domieszką przykrości i zawodu.