sobota, 10 grudnia 2011

''Gdybyśmy z Nimi naprawdę były, to oni nas by totalnie wypełniali, a nie nasz największy wróg, który doprowadza nas do samozagłady'' 



''wiesz co mam w głowie? wiesz. to samo co w sercu. a co masz w sercu? tylko i wyłącznie Go.'' 






It's too cold here. I need your touch. 





.

Galaxy

Past

Żyjesz, codziennie rano wstajesz, wykonujesz standardowe, wcześniej ustalone czynności.
Tak się dzieje do momentu kiedy jednak wspomnisz dotyk, ciepło, przyspieszone bicie serca, te uśmiechy i przekomarzanie się.
Cały ten fałsz.
myśląc o tym co się stało, wracając do wakacji i tego co sie wydarzyło to tylko ręce załamać. To przechodzi ludzkie pojęcie.
Nic nie było warte. Ani 19 czerwca, Ani lipiec z nim, ani sierpień z kolejnym. Kompletnie nic.
Totalna porażka.
Po co do tego wracać?
Chyba po to aby nie popełnić kolejny raz tych błędów.



Stałeś się rekompensatą i nagrodą tych wszystkich lat samotności, cierpień, łez i bólu. 

środa, 7 grudnia 2011

The One That Got Away

I love the way you are.
I had got dream with you. Amazing moments. You're gonna be dad, honey. Thank you. 

Zaskakujące, doprawdy. Nie zdąże osobiście za własnymi zmianami nastroju. Mimo wszystko, dziękuję z całych sił. 

wtorek, 6 grudnia 2011

Never you and me

My love is on fire.
I am done.


Cudownie bylo zasypiać i budzić się z tym samym Twoim obrazem uśmiechu w myślach. Wiedz, że jesteś moją najsilniejszą motywacją. Powodem ku staraniom. 
Otworzyłeś moje serce na nowy świat i uczysz mnie go na nowo. 

poniedziałek, 5 grudnia 2011

You don't own him...

Kolejny miesiąc bedzie juz po prostu samobójstwem.
Wszyscy mówią dasz rade, nie poddawaj się i całą tą reszte.
A czy ktoś wziął pod uwage, że już sie zmęczyłam i nie mam, naprawde już nie mam tej siły?

Chyba wolałam już tamten rodzaj miłości do tego ćpuna. Niż to niespełnione marzenie, codzienne katusze.





Nie była   Nie jest  i   Nie będzie nigdy Jego.

Life 


When We Are Together

Feelings on fire...
This I love
Addicted 
Life
Love

You

piątek, 2 grudnia 2011

One Life

Człowiek nie rodzi się od razu bandytą, narkomanem, geniusz, muzykiem czy jeszcze kimś innym.
Życie kształtuje każdego z nas, osobno. jednocześnie przyporządkowując do pewnej grupy.
Jednak ostateczną decyzję podejmuje każdy sam. Nad tym kim jest. Oczywiscie, najlepiej jest być sobą. A kiedy druga osoba akceptuje Ciebie takim jakim jesteś, to proszę. doceń to, ten ogromny skarb.

Gorzej być nikim. Nikim dla drugiej osoby... nic nie znaczącą istotą we wszechświecie.