niedziela, 1 kwietnia 2012

Got help from him

Trzeba przerwać dotychczasowy impas.
Mam niesamowitą chęć podzielić się z kimś każdym szczegółem sytuacji, które miały miejsce w szpitalu... Z drugiej strony kogoś takiego obecnie mi brakuje. A trzecia strona to taka, że brakuje mi słów, aby to wszystko adekwatnie opisać.

Brakuje mi Jego herbaty, wspólnego jedzenia, szczerych rozmów a także przyjemnej ciszy. I oczu. Błękitnych oczu. Tęsknie też za uspokajającycm głaskaniem po plecach. Za tymi kilkoma sekundami zbliżenia, każdego wieczoru  na dobranoc z jednym wyjątkiem.  Nawet zboczonego toku myślenia mi brakuje.

Tęsknota za Nim oczywiście, że jest irracjonalna. Wiem jednak, że to do mnie bardzo podobne. Nic mnie nie zaskoczyło.
Błędem byłoby jednak o Nim ot tak zapomnieć skoro tak cholernie mi pomógł, jak nikt inny dotąd. Prawdopodobnie będę mu wdzieczna jeszcze przez pare dobrych lat.

Pieces 

1 komentarz:

  1. Dziękuję ślicznie ;* Tęsknota strasznie dobija...

    OdpowiedzUsuń

Thanks!